Malowanie dachówMycie ElewacjiCzyszczenie
Malujemy dachy, myjemy elewacje i czyścimy kostkę brukową. Zdejmujemy mech, glony i wżarty brud tak, żeby powierzchnia wyglądała jak nowa, bez uszkadzania podłoża.
Dojeżdżamy do klientów indywidualnych i firm.
- 01 Kontakt Dzwonisz i mówisz, co trzeba zrobić.
- 02 Wycena Ustalamy cenę i termin.
- 03 Realizacja Przyjeżdżamy z własnym sprzętem i sprzątamy po sobie.
01 Zakres prac
Cztery rzeczy, które robimy naprawdę dobrze
Nie jesteśmy firmą od wszystkiego. Zajmujemy się powierzchniami zewnętrznymi, które przez lata zbierają mech, glony, kurz z drogi i osady z opadów. Dach, elewacja, kostka. Do każdej z nich potrzeba innego ciśnienia, innej dyszy i innego preparatu, i właśnie na tym polega różnica między umyciem a zniszczeniem.
Malowanie dachów
Mycie, gruntowanie i malowanie dachówki oraz blachy.
Sprawdź szczegółyMycie elewacji
Tynk, klinkier i siding bez glonów i szarego nalotu.
Sprawdź szczegółyCzyszczenie kostki brukowej
Podjazdy, tarasy i chodniki razem z fugowaniem.
Sprawdź szczegółyImpregnacja
Zabezpieczenie umytej powierzchni na kolejne sezony.
Sprawdź szczegóły02 Jak pracujemy
Bez niespodzianek na fakturze i bez rys na dachówce
Zaczynamy od rozmowy i zdjęć. Na ich podstawie widzimy, z czym mamy do czynienia: czy dachówka jest cementowa czy ceramiczna, czy tynk jest akrylowy czy silikonowy, czy kostka była kiedykolwiek fugowana. Od tego zależy ciśnienie i preparat, a nie od tego, ile mamy czasu danego dnia.
Potem podajemy cenę i termin. Cena obejmuje dojazd, sprzęt, wodę i środki. Jeżeli po wejściu na obiekt okazuje się, że zakres jest większy, niż wynikało ze zdjęć, mówimy o tym przed rozpoczęciem pracy, a nie po jej zakończeniu.
Pracujemy własnym sprzętem i własnym transportem. Nie wynajmujemy myjek na godziny, więc nie liczymy się z zegarem cudzej wypożyczalni. Po robocie sprzątamy po sobie: zmyty mech, resztki nalotu i błoto ze spoin nie zostają na trawniku ani na podjeździe sąsiada.
Jeżeli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w praktyce, zajrzyj do galerii realizacji albo przeczytaj więcej o firmie.
03 Efekty
Zdjęcia z naszych realizacji
To są prawdziwe obiekty, na których pracowaliśmy: dachy pokryte mchem, elewacje w zielonym nalocie i podjazdy, po których nie było widać, jakiego koloru jest kostka. Żadnych zdjęć ze stocku.
04 Dlaczego my
Co dostajesz oprócz czystej powierzchni
Mycie ciśnieniowe wygląda prosto, dopóki nie zobaczy się efektów źle dobranego ciśnienia. Zbyt mocny strumień zdziera warstwę wierzchnią dachówki cementowej, przez co po roku wraca na nią mech, tylko szybciej. Na tynku zostawia pasy, których nie da się już zamaskować bez malowania całej ściany. Na kostce wypłukuje piasek ze spoin i kostka zaczyna pracować pod kołami.
Dlatego dobieramy parametry do materiału, a nie do pośpiechu. Tam, gdzie samo ciśnienie nie wystarczy, używamy środków chemicznych, które rozkładają mech i glony, i dopiero potem spłukujemy powierzchnię. Tam, gdzie ciśnienie jest ryzykowne, schodzimy niżej i pracujemy dłużej.
Na koniec proponujemy impregnację. To ten etap, który decyduje, czy efekt utrzyma się sezon, czy kilka lat. Impregnat zamyka pory, ogranicza nasiąkanie i sprawia, że kolejne zabrudzenia trzymają się powierzchni znacznie słabiej.
05 Warto wiedzieć
Mycie ciśnieniowe dachów, elewacji i kostki brukowej
Zielony i czarny nalot na dachu to nie jest kwestia estetyki. Mech zatrzymuje wodę na powierzchni pokrycia, a zatrzymana woda zamarza zimą i rozsadza mikropęknięcia w dachówce. Każdy kolejny sezon pogłębia problem, aż dochodzi do przecieków i wymiany fragmentów pokrycia. Umycie dachu i zabezpieczenie go impregnatem kosztuje ułamek tego, co wymiana dachówki, a robi się to w jeden lub dwa dni.
Podobnie działa to na elewacji. Północna ściana domu prawie nigdy nie wysycha do końca, więc glony mają tam idealne warunki. Zielonkawy nalot wchodzi w strukturę tynku i z każdym rokiem trudniej go usunąć. Jeżeli złapie się to odpowiednio wcześnie, wystarczy mycie i impregnacja. Jeżeli za późno, jedynym wyjściem zostaje malowanie elewacji, czyli koszt kilkukrotnie wyższy.
Kostka brukowa ma jeszcze jeden problem: piasek w spoinach. Wypłukany przez deszcz i odkurzacze do liści zostawia luki, w które wchodzi trawa i mech. Kostka traci stabilność, pojedyncze elementy zaczynają się zapadać pod kołami samochodu. Dlatego po umyciu podjazdu uzupełniamy fugę, zamiast zostawiać czystą, ale rozchwianą nawierzchnię.
Najlepszy moment na te prace to wiosna i wczesna jesień. Wtedy temperatura pozwala preparatom pracować, a powierzchnia zdąży wyschnąć przed impregnacją. W środku lata, przy pełnym słońcu, środki odparowują szybciej, niż zdążą zadziałać, a zimą impregnat po prostu nie zwiąże się z podłożem. Jeżeli planujesz prace, warto ustalić termin z wyprzedzeniem, bo w sezonie kalendarz zapełnia się na kilka tygodni do przodu.
Pracujemy u klientów indywidualnych i dla firm: domy jednorodzinne, budynki wielorodzinne, hale, place manewrowe i parkingi. Zakres opisaliśmy dokładniej w ofercie, a efekty widać w galerii realizacji. Wycenę robimy telefonicznie, po opisie i zdjęciach, więc nie tracisz dnia na umawianie oględzin.
Powiedz, co trzeba umyć. Resztę policzymy przez telefon.
Telefon odbieramy całą dobę. Zadzwoń, opisz obiekt i wyślij dwa, trzy zdjęcia. Wycenę podajemy zwykle tego samego dnia.